Wybór sprzętu dla serwera automatyki domowej – dlaczego wybrałem Raspberry PI.

Mój serwer automatykiW poprzednim artykule pisałem, że zdecydowałem się na system Domoticz, który zainstalowałem na dysku SSD podłączonym do Raspberry Pi 3B+.

Obecnie model 3B+ został u mnie zastąpiony nowszą wersją, czyli Raspberry Pi 4. Nadal jednak pozostałem przy mini komputerze Raspberry.

Jeśli stoisz przed wyborem sprzętu do serwera automatyki domowej, masz własny pomysł na system  i dopiero zaczynasz budowę własnego smart home, zapraszam do przeczytania poniższego artykułu. To zbiór moich własnych doświadczeń i powodów, dla których od lat pozostaję właśnie przy tym rozwiązaniu.

Raspberry zagościło u mnie już w 2018 roku. To urządzenie polecił mi jeden z użytkowników forum smartnydom.pl. Od tamtego czasu sprzęt ten jest sercem mojej automatyki domowej, a jednocześnie stale pracuje u mnie także w innych zastosowaniach związanych ze smart home.

Dlaczego wybrałem Raspberry Pi

Decyzja o wyborze Raspberry Pi i późniejszej wymianie na nowszy model, a nie na zupełnie inny sprzęt, wynikała z kilku konkretnych powodów.

Zasilanie i łatwe podtrzymanie pracy

Raspberry Pi jest zasilane napięciem stałym 5 V i ma mały pobór prądu. To duża zaleta, jeśli chcemy zapewnić podtrzymanie pracy przy krótkich zanikach zasilania albo podczas dłuższej awarii energii elektrycznej. Dzięki temu system nie resetuje się niepotrzebnie.

U siebie wykorzystuję dwa proste sposoby podtrzymania zasilania:

  • zasilacz buforowy Satel ASP-412 z akumulatorem 17 Ah oraz przetwornicą obniżającą napięcie z 13,8 V do 5 V, co zapewnia długie podtrzymanie serwera z Domoticzem,
  • moduł zasilania bezprzerwowego przygotowany specjalnie do Raspberry Pi, wyposażony w połączenie I2C do kontroli parametrów zasilania; wymiana ogniw w takim module jest szybka i prosta.

Łatwa kopia zapasowa

Dużą zaletą jest możliwość prostego wykonania kopii zapasowej całego systemu. Wystarczy odpiąć dysk SSD od Raspberry Pi, podłączyć go do komputera i wykonać klon na drugi dysk SSD.

Taki zapasowy dysk bardzo przydaje się w przypadku awarii sprzętu albo problemów po wdrażaniu nowych rozwiązań. W praktyce pozwala to szybko wrócić do działającego systemu. W moim przypadku taki dysk zapasowy już nieraz uratował system, który tworzyłem przez wiele lat, szczególnie wtedy, gdy po instalacji nowych dodatków, wtyczek albo po różnych testach coś poszło nie tak.

GPIO i dodatkowe możliwości

Na płytce Raspberry Pi mamy GPIO, które można wykorzystać na wiele sposobów. U mnie służyły między innymi do sterowania wentylatorami chłodzenia Raspberry lub szafy RACK, a także do pomiaru temperatury w szafie.

GPIO można też wykorzystać do sterowania przekaźnikami, które później przełączają inne obwody bez potrzeby stosowania dodatkowych urządzeń.

Dodatkowe zastosowanie Raspberry Pi – audio w smart home

Dodatkowym zastosowaniem Raspberry Pi jest u mnie wykorzystanie gniazda Audio OUT, które podłączyłem do systemu nagłośnienia. Jako dodatek do Linuksa korzystam z radia internetowego sterowanego z poziomu Domoticza. Dzięki temu z systemu automatyki domowej mogę zmieniać stacje radiowe, regulować głośność oraz uruchamiać muzykę, która trafia bezpośrednio z serwera Raspberry Pi do domowego audio.

Małe rozmiary

Raspberry Pi razem z dyskiem SSD zajmuje bardzo mało miejsca. To ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy cały osprzęt trzeba zmieścić w ograniczonej przestrzeni.

Ekonomia

Istotna jest też cena zakupu pojedynczego egzemplarza Raspberry Pi. W porównaniu na przykład do serwera Synology albo jakiegoś terminala, nowy Raspberry Pi nadal jest rozwiązaniem stosunkowo przystępnym.

Serwis i szybka podmiana

W razie awarii po burzy albo przepięciu można stosunkowo szybko podmienić urządzenie. Podłączamy zapasowe Raspberry Pi, do tego dysk SSD z kopią systemu i wszystko może wrócić do działania praktycznie od razu.

Popularność i dostępność porad

Raspberry Pi jest bardzo popularne wśród użytkowników smart home. Na wielu forach można znaleźć poradniki, wskazówki i gotowe rozwiązania dotyczące instalacji systemu oraz dodatków.

Dla osób, które nie są mocne w Linuksie, ma to naprawdę duże znaczenie.

Początki z instalacją oprogramowania

Instalacja odpowiedniego oprogramowania i jego dodatków przez długi czas spędzała sen z powiek wielu osobom, w tym również mnie. Zajmowała często wiele wieczorów i nocy, szczególnie gdy człowiek nie miał dużego doświadczenia z Linuksem.

Dlatego każdy dobry poradnik był na wagę złota i od razu trafiał do zakładek w przeglądarce. Często trzeba było poświęcić dużo czasu na szukanie informacji oraz zadawanie pytań bardziej doświadczonym użytkownikom na forach. To oczywiście wydłużało rozwój całego systemu.

Jakiś czas temu dostępny był nawet gotowy obraz Domoticza z niezbędnymi dodatkami. Nazywał się Smarticz i został przygotowany przez użytkowników forum smartdom.pl. Wystarczyło wgrać gotowy obraz na SSD i system uruchamiał się praktycznie od razu.

Dzisiaj sytuacja wygląda dużo lepiej. Projekt Raspberry Pi jest nadal rozwijany, pojawiają się kolejne wersje tego minikomputera, a przy obecnym poziomie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję oraz różnego rodzaju czatów technicznych zdobycie instrukcji i pomocy jest dużo prostsze niż w 2018 roku.

Aktualizacja systemu i przejście na Raspberry Pi 4

Po aktualizacji Domoticza w 2025 roku, kiedy pojawił się wymóg posiadania OpenSSL 3, stanąłem przed koniecznością nowej instalacji i odtwarzania systemu od początku. Wtedy również postanowiłem przejść na Raspberry Pi 4.

Przy tej okazji poważnie zastanawiałem się, czy nie zmienić sprzętu na coś zupełnie innego. Ostatecznie jednak, biorąc pod uwagę wszystkie wcześniej wymienione zalety, pozostałem przy Raspberry Pi.

Oczywiście każdy może mieć inne zdanie na temat sprzętu do serwera automatyki domowej i wskazać inne plusy innych rozwiązań. Ja jednak od początku działam na Raspberry Pi, przywykłem do tego sprzętu i po prostu nie widzę u siebie większych korzyści z przechodzenia na coś innego.

Czy Raspberry Pi to dobry wybór na start

Jeżeli zaczynasz przygodę ze smart home albo dopiero chcesz ruszyć z takim systemem, to moim zdaniem zakup budżetowego Raspberry Pi i dysku SSD nie jest dużym wydatkiem w porównaniu do tego, co można na takim sprzęcie osiągnąć.

Dla wielu osób podstawowym wyborem będzie pewnie Home Assistant. U mnie od początku był i nadal jest to Domoticz.

Jak wykorzystuję Raspberry Pi u siebie

Obecnie wykorzystuję cztery sztuki Raspberry Pi:

  • Raspberry Pi 4 jako główny serwer automatyki, na którym działa Domoticz oraz inne dodatki,
  • Raspberry Pi 5 do obsługi dotykowego ekranu 29 cali, który pełni funkcję głównego panelu dostępowego do wszystkich funkcji smart home w salonie,
  • Raspberry Pi 4 do obsługi mniejszego, 20-calowego ekranu dotykowego w innej części domu, który pełni taką samą funkcję,
  • Raspberry Pi 4 do obsługi Volumio, czyli systemu audio z dostępem do setek internetowych stacji radiowych oraz plików MP3 zapisanych na serwerze Synology albo na pendrive podłączonym do Raspberry Pi.

Ceny Raspberry Pi i dysków SSD

Pisząc o przystępnej cenie Raspberry Pi i dysku SSD, trzeba zaznaczyć, że wszystko zależy od sytuacji na rynku. Były okresy, gdy Raspberry Pi kosztowało kilkaset złotych, ale był też czas, szczególnie w okresie pandemii, kiedy ceny dochodziły do kilku tysięcy złotych.

Obecnie ceny znowu są wyższe niż kiedyś. Za Raspberry Pi 4 z 8 GB RAM trzeba zapłacić około 800 zł, a dysk SSD 128 GB można kupić za około 150 zł.

Oczywiście są też tańsze wersje z mniejszą ilością pamięci RAM. Ja posiadam modele z 8 GB RAM, ponieważ kupowałem je w czasie, gdy ceny były znacznie niższe. Raspberry Pi 4 8 GB RAM kosztowało mnie około 350 zł brutto, a Raspberry Pi 5 8 GB RAM około 380 zł brutto.

dlaczego wybrałem raspberry PICo jest potrzebne do złożenia serwera na Raspberry Pi

Jeżeli chcesz skompletować prosty serwer na Raspberry Pi, to potrzebujesz:

  • Raspberry Pi,
  • radiatora i wentylatora do chłodzenia, najlepiej w formie „kanapki”,
  • dysku SSD 128 GB, który na początek spokojnie wystarczy,
  • przewodu USB–SATA do podłączenia dysku SSD,
  • zasilacza 5 V o odpowiedniej wydajności prądowej, najlepiej powyżej 3 A.

Na początek można jeszcze użyć karty microSD, ale osobiście polecam dysk SSD.

Podsumowanie

Mając powyższe elementy, można przystąpić do złożenia własnego serwera i instalacji systemu do obsługi smart home. Dla wielu osób będzie to zapewne Home Assistant, ale u mnie od lat takim systemem jest Domoticz.

Nie twierdzę, że Raspberry Pi jest jedynym słusznym wyborem. U mnie jednak przez lata się sprawdziło i dlatego nadal na nim pracuję. Z mojego punktu widzenia to sprzęt prosty, elastyczny, niewielki i wygodny w serwisie, a w automatyce domowej ma to naprawdę duże znaczenie.

Na początku wpisu zdjęcie pokazujące, jak wygląda to u mnie w szafie RACK. Dysk SSD zamontowałem na szynie TH za pomocą uchwytów wydrukowanych na drukarce 3D. Raspberry Pi również jest zamontowane na szynie TH, tym razem przy użyciu uniwersalnych uchwytów kupionych za niewielkie pieniądze na AliExpress.

 

Możesz również polubić…